
Pomysł, aby odwiedzać i zwiedzać parki krajobrazowe w Polsce wg jakiegoś planu narodził się w mojej głowie już jakiś czas temu. Pojawiał się, potem znikał, a potem znów się pojawiał. Aż pewnego dnia, na początku czerwca tego roku, z pomysłu zaczął przeradzać się w plan.
Włóczę się rowerem w różne miejsca i często zaglądam do Parków Krajobrazowych. Jednak mam poczucie, że to moje bycie w tych miejscach było zbyt pobieżne. Przez wiele parków po prostu przejechałam, oczywiście zatrzymując się w wielu miejscach i starając się je choć trochę poznać, ale nie było to takie poznanie, jakie mam teraz na myśli. Chcę je objechać możliwie dokładnie, odwiedzić w nich miejsca warte odwiedzenia i trochę powłóczyć się tam, gdzie niewiele osób zagląda. W praktyce wyobrażam to sobie tak, że najpierw zgłębiam mapę, zaznaczam miejsca, w których chciałabym być, opracowuję plan ramowy i ruszam w drogę. Nie oznacza to, że będę zwiedzać te parki w jakiejś ustalonej kolejności, że do kolejnego ruszę po poznaniu aktualnie zwiedzanego. Otóż nie. Będzie tak, jak z czytaniem książek. Czasem czytam tylko jedną, a czasem dwie lub nawet trzy równolegle. Czasem wyjadę na dwa, trzy lub cztery dni, a czasem będę to robić w trakcie jednodniowych wypadów.
Będzie to przygoda na wiele lat, a może na całe pozostałe mi życie. Któż to wie? Obecnie w Polsce mamy 125! parków krajobrazowych (dane na dzień 1 stycznia 2020 r.). Jest co robić przez co najmniej kilkanaście lat albo i dłużej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz